Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą UE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą UE. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 lutego 2016

Prokuratura jutra, a demokratyczne państwo prawa




Nie bardzo rozumiem  larum jakie podnoszą wszelkiej maści „obrońcy demokracji”  w związku z planowanym połączeniem prokuratory z ministerstwem sprawiedliwości i reformą prokuratur. W UE, jak podkreśla Komisja wenecka, brak jest jednolitego modelu ustrojowego prokuratury. Daje to możliwość wyboru z różnych wariantów ustrojowych w ramach standardów europejskich. 

Stąd, ani podporządkowanie prokuratury parlamentowi, ani podporządkowanie władzy wykonawczej, nie można uważać za sprzeczne ze standardami demokratycznymi, bowiem  najważniejszym testem zachowania standardów demokracji jest dochowanie przez państwo  standardów europejskich funkcjonowania prokuratur, które wymagają, aby prokuratorzy posiadali niezależność lub autonomię w stopniu niezbędnym do właściwego wykonywania  obowiązków i nie ingerowali w kompetencje władzy ustawodawczej i wykonawczej.


Czy nowa ustawa PiS-u o prokuraturze spełnia te standardy europejskie?

Wstęp

Teoretyczna niezależność prokuratury od władzy wykonawczej czy ustawodawczej  i jej umocowanie w Konstytucyji było szatańskim pomysłem  sowieckim.[i]   Przed II WŚ tylko we Włoszech i w Hiszpani (poza sowietami) prokuratura pozostawała poza władzą wykonawczą, czy ustawodawczą. Takie rozwiązanie wprowadzono też konsekwentnie po wojnie we wszystkich krajach bloku sowieckiego, a zlikwidowano we Włoszech i w Hiszpani. 

Po rozpadzie ZSRR - powstaniu nowych państw w konsekwencji tego rozpadu i trasformacji ustrojowej w demoludach , sowiecki model prokuratury uchował się, lub został wprowadzony we wszystkich wyzwolonych  krajach z wyjątkiem Czech i Polski. Niestety w Polsce  1.04. 2010r. powrócono do tego rozwiązania.

W krajach UE dominuje model podporządkowania i kontroli działań prokuratury w większym lub mniejszym stopniu  przez władzę wykonawczą (MS). W Holandii, Hiszpanii, Belgii, Szwecji, Portugalii czy Grecji,  istnieją również regulacje konstytucyjne dotyczące prokuratur, ale regulacje te nie są umocowaniem konstytucyjnym prokuratur, jak twierdzą obrońcy „niezależności” tychże, a dotyczą one głównie uregulowania trybu powoływania szefa prokuratury generalnej. 

Konstytucja Francji i Niemiec nie reguluje pozycji PG i podlegają oni ministrowi sprawiedliwości, chociaż we Francji prokuratura administracyjnie jest połączona z sądami.

W Polsce  w 1989 r. prokuratura została podporządkowana rządowi, a funkcję Prokuratora Generalnego pełnił Minister Sprawiedliwości. Niestety ustawodawca nie wprowadził równocześnie nowej ustawy o prokuraturze, a dokonał tylko poprawek w ustawie już istniejącej, pochodzącej z 1985 r. Ten sposób regulacji trwał 26 lat, poprzez kolejne nowelizacje ustawy uchwalonej pięć lat przed rozpoczęciem procesu transformacji (około 50 x).

To brak  - nowoczesnej, dostosowanej do nowego ustroju i nowych wyzwań - ustawy o prokuraturze uniemożliwiał prawidłowe działanie prokuratury przez ćwierć wieku po zmianie ustroju! To brak dostających do nowej rzeczywistości ustrojowej, kompleksowych unormowań ustawowych działania prokuratur, a przede wszystkim brak wprowadzenia ścisłych kryteriów jakie powinien spełniać kandydat na prokuratora   były grzechami pierworodnymi. 

Bowiem niezależność instytucjonalna prokuratury wprowadzona w 2010r.  z pewnością nie gwarantowała niezależności prokuratorów, rozumianej jako bezstronność i niezawisłość przy podejmowaniu decyzji. Tak rozumianej niezależności nie można przepisać żadną ustawą, wprowadzić dekretem czy wyłączeniem prokuratur ze struktur MS.

Wbrew zapewnieniom PO z 2010r. o woli odpolitycznienia i uzdrowienia prokuratury wprowadzono rozwiązania, które nie odpolityczniły prokuratury.  Gorzej, „uniezależniły” jeszcze bardziej prokuratorów od kontroli jej poczynań. Formalnie PG odpowiada za działania podległych mu prokuratur, (jego coroczne sprawozdanie może być ocenione negatywnie przez MS i nieprzyjęte przez premiera, co może skutkować odwołaniem PG), ale  równocześnie nie ma żadnych narzędzi dyscyplinowania i egzekwowania odpowiedzialności podległych mu prokuratorów i prokuratur. Jest chłopcem do bicia, a „niezależni”  prokuratorzy en masse i literalnie robią co chcą. Nie podlega dyskusji, że taka demoralizująca sytuacja nie mogła dłużej trwać.

Każda władza  jest jak rak. Rośnie i ostatecznie niszczy wszystko, na czym żeruje. Ostatecznie cała władza ulega niezaprzeczalnej prawdzie Lorda Acton:  Władza korumpuje, a władza absolutna korumpuje absolutnie. Kto i jak  może więc ograniczyć tę władzę prokuratorów?

Próba odpowiedzi na to pytanie w części 2.



[i] Nie mylić z wypracowaną przez setki lat niezawisłością prokuratora w krajach common law.