Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prokurator. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prokurator. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 marca 2013

Jak to robią inni - sędzia i prokurator w Kanadzie



„Produkowanie” sędziego, niezależnego, nieskazitelnego moralnie, wykwalifikowanego zawodowo - zaczyna się już na etapie selekcji kandydatów na studia prawnicze. Nominacja na sędziego powinna byc ukoronowaniem kariery prawniczej.

Siedziba SN Kanady w Ottawie



Sędziowie w kanadyjskich prowincjach  - do sądów, które mniej więcej są odpowiednikami polskich sądów rejonowych i okręgowych są nominowani przez Ministra sprawiedliwości prowincji.

 Proces wyboru i w nominacji sędziego rozpoczyna się od zgłoszeń kandydatów ( osobistych)  do Judicial Advisory Committee w prowincji – jest to niezależne ciało ( w Ontario są 3, ze względu na dużą populację, w innych prowincjach po 1) składające się z reprezentantów – Law Society prowincji, Canadian Bar Association, sędziów,  przedstawicieli „ludu” i policji.
Zgłaszając swoją kandydaturę, kandydat na sędziego składa do Judicial Advisory Commitee  formularz ok. setki stron – Personal History Form – Kryteria jakie ma spełniać kandydat ogłaszane są publicznie.

Komitet „prześwietla” kandydata, sprawdzając każdy fakt podany w Personal History i sprawdza wszystkie podane referencje, jak również przeprowadza swoje małe śledztwo. Proces jest dość długi i trwa nawet do roku. Następnie komitet ocenia kandydatów – są  3 stopnie – „super nadający sią, nadający się i nienadający się” .Te oceny przekazuje ministrowi sprawiedliwości prowincji, a ten po konsultacjach z komisją sprawiedliwości parlamentu i gabinetem, nominuje sędziego(ów)

 Do Sądu Najwyższego prowincji obowiązuje podobna procedura, tylko nominuje Minister Sprawiedliwości w rządzie federalnym Kanady i konsultuje w Parlamencie Federalnym. Przewodniczącego SN prowincji nominuje premier – procedura podobna.
Wybory do  Sądu Najwyższego Kanady to procedura  archaiczna i skomplikowana. Kandydaci nie stawiają swojej kandydatury osobiście. Sędziego wybiera Gubernator Kanady, a zatwierdza Królowa.  Rekomenduje Qeens Privy Council for Canada - Królewska Prywatna Rada do Spraw Kanady. W skład tej Rady wchodzi również Gabinet Kanadyjski. Tradycyjnie tylko gabinet w osobie premiera rozmawia z Gubernatorem. Do 2006 roku, prowincje i Parlament Kanadyjski formalnie nie miały nic do powiedzenia w sprawie nominacji.

W 2006 roku, po raz pierwszy przy nominowaniu sędziego SN, Qeens Privy Council for Canada, zasięgał opinii specjalnie w tym celu powołanej Komisji Parlamentarnej.
W 2008, kiedy ponownie trzeba było nominować sędziego SN ( sędziowie SN, jako jedyni  w Kanadzie, muszą przejść w stanek spoczynku po 75 roku życia) tym razem ze względu na wybory i mniejszościowy rząd, Council konsultował nominację z liderami Oficjalnej Opozycji.

SN składa się z 9 sędziów. Zbiera się na  około pół roku i „Siedzi na ławie”  18 tygodni. Przyjmuje do rozpatrzenia od 45 do 80 spraw rocznie.
Praktycznie SN wypowiada się w konkretnej sprawie, do której musi być załączone pytanie prawne i SN decyduje najpierw, czy zachodzi potrzeba ustosunkowania się do tegoż pytania prawnego, jeżeli decyzja jest TAK,  przyjmie sprawę i rozpatruje.
Nie ma też w tym systemie odpowiednika Trybunału Konstytucyjnego. Rolę tę spełnia SN, lub inicjatywa legislacyjna w Parlamencie.

Jest to temat ciągle dyskutowany, jedni teoretycy uważają, że powinna to być rola tylko władzy ustawodawczej, ponieważ jest ta władza wyłoniona w demokratycznym procesie wyborczym i krótko mówiąc SN jako ciało nominowane nie powinien mieć tej władzy. Zwolennicy SN uważają, że właśnie sędziowie tego sądu, ze swoim doświadczeniem i przygotowaniem powinni decydować o zmianach w prawie.
Orzeczenie Sądu Najwyższego ma rangę obowiązującego prawa. 
Na przykład prawo do aborcji w Kanadzie jest właśnie wynikiem decyzji SN, zresztą w USA podobnie.

Poniżej jak się „produkuje” sędziów.

 Na prawo praktycznie można zdawać, mając w kieszeni przynajmniej studia I stopnia, nie można być karanym, opinia co do morale jest niezbędna i dobre referencje. Konkurencja ok 20 na jedno miejsce. Po skończeniu prawa, aby móc wykonywać zawód adwokata lub prokuratora i ew. w przyszłości sędziego, trzeba zdać tzw. Bar Exam, bardzo trudny i wielu podchodzi do niego dobre kilka razy.( polscy aplikanci niech nie narzekają na "trudność" egzaminów)
Przystepujący do Bar nie może być karany, nie może mieć najdrobniejszej kolizji z prawem, nadto musi mieć nieposzlakowaną opinię i bardzo mocne referencje. Jeżeli nie spełnia tych warunków, nie jest dopuszczony do egzaminu, co w praktyce oznacza pożegnanie się z zawodem prawnika na zawsze.
Po zdaniu egzaminu można szukaś pracy w kancelarii adwokackiej, prokuraturze lub otworzyć własną praktykę. Równocześnie automatycznie podlega „jurysdykcji” Law Society.
Law Society jest w każdej prowincji i jest to samodyscyplinujące się ciało dla wszystkich zawodów prawniczych, czyli wszystkich, którzy posiadją Bar Exam.W Ontario ciało to liczy 60 osób, 40 prawników, 2 paralegal , kilku przedstawicieli komisji sprawiedliwosci prowincjalnego Parlamentu, reszta z „ludu”. Oprócz najważniejszej funkcji utrzymania prestiżu, nienagannych moralnie i etycznie postaw wszystkich prawników w prowincji, co oczywiście wiąże się z dyscyplinowaniem, ciało to ma za zadanie, szerzyć kulturę prawną, występować w konsultacjach dot. wyboru sędziów, w konsultacjach dot. kodyfikacji etc. Ponadto prowadzi programy pomocy prawnej i wraz z kancelariami adwokackimi programy pro bono.
Działanie tego ciała uregulowane jest ustawą Law Society Act.

 W sprawach dyscyplinarnych, jeżeli w czasie rozpatrywania skargi na prawnika okaże się, że sprawa kwalifikuje się do prokuratury, jest tam przekazywana, a postępowanie dyscyplinarne Law Society zawieszone. Po rozstrzygnięciu sprawy przez wymiar sprawiedliwości,  sprawa dyscyplinarna jest podejmowana ponownie.
W zależności od wyniku sprawy prowadzonej przez wymiar sprawiedliwości – jak, umorzenie, wyrok w zawieszeniu, wyrok wiezienia, zależą konsekwencje jakie poniesie prawnik w sprawie dyscyplinarnej w Law Society. Może to być  zawieszenie przywileju wykonywania zawodu  na jakiś okres czasu albo dożywotnio. Jeżeli delikwent został przez sąd uznany winnym, oczywiście dożywotnio.
Ciekawe jest jak to ciało określa zadania prokuratora – Not to seek to convict but to see that justice is done through fair trial on merits- Nie szukać skazania, ale pilnować, aby sprawiedliwości stało się zadość poprzez sprawiedliwy proces oparty na faktach.

Prokurator jest funkcjonariuszem organów ścigania. Przyjęcie na stanowisko prokuratora - oprócz studiów i Bar Exam, kandydat zdaje egzamin jak każdy zatrudniany w instytucji państwowej. Może być zwolniony w każdej chwili, jeżeli jego praca jest niezadowalająca. Nie ma żadnego imunitetu, a jeżeli popełni przestępstwo jest traktowany tak jak każdy obywatel.

 Każdy , kto staje przed sądem „zawodowo”, ma prawny i deontologiczny obowiązek aby „sprawiedliwości stało się zadość” i nazywa się „oficerem sądu” (Officer of the court), są to prokuratorzy, adwokaci, biegli, coroner, policjanci .
 Oficer sądu jest zobowiązany przede wszystkim moralnie ( bo jako obywatel jak każdy inny podlega temuż) do przestrzegania prawa i działania w ramach prawa, zachowania tajemnicy adwokackiej, bez wzglądu na okoliczności, wyłączenie się ze sprawy, jeżeli w jakikolwiek sposób mógł się zetknąć osobiście ze sprawą itd itd. Są to normy, które są przestrzegane, a jeżeli prokurator czy adwokat pozwoli sobie na jakieś uchybienie, natychmiast jest karany grzywną przez sędziego. W poważniejszych sprawach, jest podejmowane śledztwo i prowadzone rzetelnie, ponieważ prowadzący je jest też oficerem sądu i nie może sobie pozwolić na żadną machlojkę, a nie prowadzi dochodzenia w sprawie kolegi czy znajomego ponieważ jako oficer sądu musi się wyłączyć ze sprawy. I tak jakoś to pracuje, ponieważ honor jest najważniejszy w tym środowisku. Na straży tych wartości stoi Law Society i wymiar sprawiedliwości.
 A ponieważ prestiż i pieniądze są (szczególnie w wypadku adwokatów) olbrzymie, rzadko się to zdarza.

W związku z tym, że nie ma tutaj aplikacji na poszczególne zawody prawnicze, zmiana z adwokata na prokuratora ( to tylko nawiedzeni), a częściej odwrotna, z prokuratora na adwokata jest bardzo powszechna. Kolega mojego syna pracuje jako prokurator, bo chce nabrać doświadczenia w sądzie i ma zamiar otworzyć praktykę adwokacką. Zważywszy na  normy i honor oficera sądu, które zawsze obowiązują, takie zmiany „strony” nie mają   praktycznie żadnych ujemnych reperkusji. Np. obawa, że prawnik był prokuratorem i prowadził śledztwo w sprawie X, a teraz jest adwokatem i będzie bronił X. Zgodnie z normą i honorem oficera nie podjąłby się obrony X.
 W ten sposób cała ta machina działa w sumie prawie dobrze.

 Nie ma w tym systemie żadnej kontroli sędziów per se. Kontrola to stosowanie litery prawa co do kropki nad i, sędziowie wyselekcjonowani najlepsi z najlepszych, którzy wznieśli się ponad ludzkie małości, ich nieskazitelne morale, honor,etyka i oczywiście -  kontrola apelacyjna, bezlitosna, której boi się każdy sędzia.

Powszechne bezprawie w Polsce jest tutaj niezrozumiałe. Ludziom nie mieści się w głowie, że sędzia może sobie arbitralnie przestrzegać lub nie prawa. Czasami usiłuję to wytłumaczyć, ale nic z tego. Myślę, że myślą, że w głowie mi się miesza.

Zbrodnie sądowe, zdarzają się rzadko i najczęściej z powodu źle przeprowadzonego śledztwa i przygotowania aktu oskarżenia, w sprawach w których  nacisk opinii publicznej, aby złapać i osądzić winnego jest bardzo duży. Nie są one tak powszechne jak w USA. Sądy apelacyjne nie mogą rozpatrywać sprawy pod wzglądem merytorycznym, a tylko proceduralnym, ponieważ werdykt Lawy przysięgłych jest niepodważalny. Jeżeli nie było uchybień proceduralnych, muszą być przedstawione nowe nieznane sądowi fakty, innaczej wyrok jest nie do podważenia.

Są to niestety najczęściej sprawy o zabójstwo lub gwałt i ciężko je odkręcić. W czasie moje ćwierćwiecza tutaj, takich spraw było około 10 i nie słyszę o żadnej na bieżąco.
Nigdy nie słyszałam o żadnej sprawie sędziego skorumpowanego, to się po prostu nie zdarza i ten koncept jest kompletnie obcy ludziom tutaj wychowanym. W Kanadzie na przestrzeni ćwierćwieku było około 10 spraw dyscyplinarnych. Dotyczą one głównie etyki i moralności i przeszłości sędziów, a nie spraw przez nich prowadzonych. Sędziowie nie mają imunitetu.   

„Produkowanie” sędziego, niezależnego, nieskazitelnego moralnie, wykwalifikowanego zawodowo -  zaczyna się już na etapie selekcji kandydatów na studia prawnicze.  Nominacja na sędziego jest rzeczywiście ukoronowaniem kariery prawniczej.

piątek, 10 sierpnia 2012

Miranda v. Arizona - konstytucyjne prawa podejrzanego




Miranda v. Arizona

„... wiekuiste doświadczenie uczy, że wszelki człowiek, który posiada władzę, skłonny jest jej nadużyć; posuwa się tak daleko, aż napotka granice. Któż by powiedział! Nawet sama cnota potrzebuje granic." Monteskiusz

Każdy z nas spotkal się oglądając amerykańskie filmy kryminalne z „prawami Mirandy“, które aresztujący policjant czyta podejrzanemu –
Ø   Masz prawo do zachowania milczenia.
Ø   Wszystko, co powiesz  lub zrobisz, może być użyte przeciwko tobie w sądzie.
Ø   Masz prawo do adwokata.
Ø   Jeśli nie możesz pozwolić sobie na adwokata, zostanie ci przyznany z urzędu.
Ø   Czy rozumiesz  prawa, które właśnie ci przeczytałem?

Ale nie każdy wie jaka jest historia tych praw. A wszystko zaczęło się 2 marca 1963r w Arizonie, kiedy młoda kobieta Patty McGee zgłosiła na policji, że została porwana i zgwałcona. 11 dni później policja znalazła samochód Packard, którym kobieta została porwana. Samochód rozpoznał brat kobiety, który był widział ten samochód odjeżdżający z pod jej domu. Właścicielem samochodu okazał się Ernest Miranda. Policja aresztowała Mirandę.

Na posterunku policji, wezwana Patty rozpoznała gwałciciela. Po dwóch godzinach przesłuchania podejrzany przyznał się do porwania i gwałtu, a także do innego przestępstawa.

Miranda stanął przed sądem. Bronił go adwokat z urzędu wyznaczony przez sędziego. Jedynym dowodem w sprawie były zeznania oskarżonego . Ława przysięgłych uzńała go winnym  i sędzia skazał go na 25 lat więzienia.

Sąd apelacyjny podtrzymał wyrok. Z więzienia Miranda napisał petycję do Sądu Najwyższego. Sprawa Mirandy zainteresowała sędziów SN. Ernest Miranda uważał, że policja powinna poinformować każdego podejrzanego o jego prawach wynikających z  Piątej i Szóstej Poprawki. Sąd Najwyższy uznał, iż jest to problem wymagający rozstrzygnięcia, właśnie w takim kontekście.

W 1964 r. Sąd Najwyższy orzekł w sprawie  Escobedo v. Illionois, iż policja musi zezwolić podejrzanemu na skontaktowanie się z adwokatem na jego żądanie. Odmowa tego żądania pogwałciła prawo podejrzanego do milczenia  wynikające z Piątej Poprawki i wynikające z Szóstej Poprawki prawo do pomocy adwokata.

28 lutego 1966 roku, Sąd Najwyższy USA słuchał ustnych argumentów w sprawie Miranda przeciwko Arizonie.
Sala sądu wypełniona była po brzegi, ponieważ poprzednia sprawa dotyczyła dr Samuela Shepparda, którego zabójstwo żony był podstawą do serialu i filmu Ścigany.

Mirandę reprezentował John J. Flynn, renomowany obrońca w jednej z największych firm prawniczych w Phoenix - Lewis, Roca, Scoville, Beauchamps & Linton. Flynn wziął sprawę pro bono ( na prośbę The American Civil Liberties) i poprosił o pomoc  partnera, Johna P. Frank.

Gary Nelson, zastępca Prokuratora Generalnego Arizony przedstawił argumenty w imieniu Stanu Arizona.

Sąd Najwyższy połączył sprawę Mirandy z trzema podobnymi sprawami i rozpatrywał je razem. Kilkanaście organizacji złozyło prośbę o przyłaczenie się do sprawy jako przyjaciele sądu po obydwu stronach. Sąd przyjął pisemne opinie kilkunastu organizacji i zdecydował rownież wysłuchać Prokuratora Duane Nedruda z  Narodowego Stowarzyszenia Prokuratorów Okręgowych i Telforda Taylora, w imieniu stanu Nowy Jork.

Oryginalny dziewięcio stronicowy wniosek o podjęcie sprawy adwokatów Mirandy, po przyjęciu wszystkich pisemnych argumentów po obu stronach wynosił ponad 700 stron.

Pierwszy przedstwial swoje argumenty John Flynn.

Flynn zreferował sądowi  przebieg wydarzeń na komisariacie policji po aresztowaniu Mirandy. Ernest Miranda miał 23 lata, kiedy rankiem 13 marca 1963 roku został aresztowany i przewieziony na komisariat przez dwóch funkcjonariuszy Young i Cooley.  Na posterunku został natychmiast rozpoznany przez ofiarę gwałtu, a po złożeniu zeznań ( gdzie przyznał się też do innego przestępstwa - rabunku) został zidentyfikowany przez ofiarę rabunku. Podejrzany najpierw twierdził, że jest niewinny, po około 2 godzinach przesłuchania przyznał się, opowiedzial przebieg wydarzen i podpisał spisany na maszynie protokól przyznania się do winy.

FLYNN „... ​​w żadnym momencie podczas przesłuchania i przed jego „spowiedzią“ nie został poinformowany o jego prawie do milczenia, jego prawie do adwokata, czy jego prawie do skonsultowania się z obrońcą  i  taka była praktyka w Arizonie w tym czasie, jak przyznali  funkcjonariusze policji w ich zeznaniach....

Protokół zakończono formułą - Ja, Ernesto A. Miranda, niniejszym przysięgam, że to oświadczenie złożyłem z własnej nieprzymuszonej woli, bez żadnych gróźb, przymusu czy  obietnic, oraz z pełną świadomością swoich praw, rozumiejąc że to oświadczenie może być użyte przeciwko mnie.  Pod tą formułą złożył podpis podejrzany...

SĘDZIA FORTAS: Panie Flynn, przykro mi , że muszę przerwać panu, ale powiedział pan, że Miranda nie został poinformowany, że może milczeć? Czy można tak powiedzieć ?

 FLYNN: To prawda, Wysoki Sądzie.

SĘDZIA FORTAS: Czy istnieje spór co do tego?

 FLYNN: Tak, istnieje, Wysoki Sądzie i myślę, że wynika  z dodatkowego zarzutu rabunku. W związku z tym chciałbym odpowiedzieć na pytanie odwołując się do strony 52 składającego petycję...
FLYNN czyta ze stenogramu rozprawy sadu I instancji - zeznania oficerów, ktorzy przesłuchiwali podejrzanego:

Pytanie: "Czy w jakimkolwiek momencie, zanim złożył oświadczenie, podejrzany został poinformowany, że ​​cokolwiek powie może być użyte przeciwko niemu?

Odpowiedź:.'' Nie"
Pytanie: "Nie został ostrzeżony?"

Odpowiedź:.'' Nie“

Pytanie: "Czy został poinformowany o jego prawach dotyczących reprezentacji  adwokata?"

SĘDZIA STEWART zapytał co policja powinna zrobić, kiedy uważali, że mają sprawcę? Czy mial prawo do adwokata ( na tym etapie śledztwa)?

FLYNN: Myślę, że człowiek, jeśli zdawał sobie sprawę ze swoich praw, jeśli był wystarczająco zamożny, jeśli był wykształcony wiedziałby, że ma prawo do milczenia wynikające z Piątej Poprawki i do żądania reprezentowania przez adwokata. Ale w przypadku...Mirandy,  człowieka o ograniczonej edukacji, człowieka, który z pewnością jest chory psychicznie, który jest na pewno biedny....policja, przynajmniej, miała obowiązek  poinformowania go o jego prawach..

Po dłuższej wymianie zdań z Flynnem, sędzia Stewart zdecydował „przekierować“ dyskusję

SĘDZIA STEWART: Cóż, znowu niechciałbym przeskadzać i przepraszam, ale myślę, że po pierwsze najważniejsze jest określenie, co to są  za  prawa podejrzanego, wynikające z konstytucji.... Nie można  być poinformowaniym o swoich prawach, jeżeli ktoś  nie wie, co to  są za prawa.

FLYNN: To jest właśnie mój punkt widzenia. A jedyną osobą, która może odpowiednio poinformować podejrzanego...jest adwokat .

SĘDZIA STEWART: I o jakich prawach  adwokat poinformowalby podejrzanego ?

FLYNN: O tym, że ma prawo do milczenia, że miał prawo nie składać żadnego oświadczenia, że ​​miał prawo być reprezentowany przez adwokata, a jeżeli był zbyt biedny, aby zatrudnić adwokata,  powinien być poinformowany, że zostanie mu przyznana pomoc adwokata z urzędu.

Po dłuższych argumentach Flynna i pytaniach sędziów:

SĘDZIA STEWART: Czy zarzucasz w tym przypadku, że ta „spowiedź“ podejrzanego była wymuszona?

FLYNN: Nie, Wysoki Sądzie.

SĘDZIA STEWART: Napewno ?

FLYNN:. Napewno. Nigdy nie podnosiłem, że (Miranda) był „zmuszony“ do przyznania się w sensie grożenia, obiecywania, czy tego rodzaju nakazów etc.

SĘDZIA BLACK:  Chyba nie musi mieć przylożonego pistoletu do głowy, czy nie tak?

SĘDZIA WHITE: Pewnie że nie! Jednak według  pana teorii był zmuszony czy nie ?

FLYNN: Nie pistoletem przyłożonym do głowy, jak powiedział sędzia Black. Został pozbawiony praw, których nie znał i nie wiedział,  że może z nich korzystać.

Przewodniczący Sadu Najwyższego, były prokurator zapytał…

SĘDZIA WARREN: Panie Flynn, można by powiedzieć, że jeśli policja powiedziała do tego młodego człowieka: " Jesteś miłym młodym człowiekiem, a nie chcemy cię skrzywdzić...jesteśmy twoimi przyjaciółmi i jeśli tylko powiesz nam jak popełniłeś to przestępstwo, zawieziemy Cię do domu i nie będziemy cię ścigać ", że byłoby to naruszenie Piątej Poprawwki i że z technicznego punktu widzenia, nie byłoby „zmuszaniem "go do złożenia zeznań. Byłoby zachętą, prawda?

FLYNN: Zgadza się.

SĘDZIA WARREN: Przypuszczam, że chcesz dalej twierdzić, że nadal chodzi o Piątą Poprawkę, czy nie tak?

FLYNN: To jest dalej naruszenie  Piątej Poprawki.

SĘDZIA WARREN: To miałem na myśli.

Sędzia Black zapytał Flynna czy Konstytucja gwarantuje prawa WSZYSTKIM obywatelom?

FLYNN:  Napewno gwarantuje prawa  zamożnym, wykształconym i silnym – zamożni mają wystarczające środki finansowe do zatrudnienia adwokata, wykształceni mają wystarczającą wiedzę, żeby znać swoje prawa, a silni wytrzymają przesłuchanie policji i wymuszą swoje prawa.

Dalej Flynn argumentował, iż Konstytucja nie gwarantowała Mirandzie jego praw podczas przesłuchania na posterunku policji, ponieważ nie jest ani wykształcony,  ani zamożny.

Następnie zabrał głos zastępca Prokuratora Generalnego stanu Arizona – Gary Nelson

Argumentował on , że nie jest to kwestia naruszenia Piątej Poprawki do konstytucji ( prawo do milczenia, prawo odmowy udzielenia odpowiedzi, jeżeli mogłoby to narazić na odpowiedzialność za przestępstwo), lecz jedynie kwestia Szóstej Poprawki podobnie jak w decyzji SN w sprawie Escobedo. Wezwał sędziów do wyjaśnienia swego stanowiska w tej kwesti. Argumentował, że zmuszanie policji do informowania podejrzanych o ich prawach,  poważnie zagrozi bezpieczeństwu publicznemu.

Po przedstawieniu wstępnych argumentów, sędzia Abe Fortas zapytał Nelsona:

SĘDZIA FORTAS: Załóżmy, że był on (Miranda) poinformowany o przysługujących mu prawach. Czy pana zdaniem jest istotne, kiedy został poinformowany? To znaczy, czy było to na początku przesłuchania, czy też wtedy, gdy był gotów do podpisania pisemnego przyznania się? Czy jest jakaś różnica – kiedy?

NELSON: Zakładając na chwilę, że taka informacja i ostrzeżenie  ma być wymagane, myślę, że aby miały jakikolwiek sens (efekt), powinna być udzielona zanim podejrzany  złozy jakiekolwiek oświadczenie.
.
SĘDZIA FORTAS: Dobrze. Czy teraz uważa pan, że informacja i ostrzeżenie jest konieczne przed przesłuchaniem, bez obecności adwokata i  (uzyskane informacje podczas przesłuchania) mogą być wykorzystane  podczas procesu?

NELSON: Nie.

SĘDZIA FORTAS:  Jakie jest więc pana stanowisko na ten temat?

NELSON: Moja pozycja w zasadzie jest taka, iż …każda sprawa jest inna i sąd musialby ustalić, albo sąd albo prokurator …będzie musiał dokonać ustaleń odnośnie tego, czy oskarżonemu w związku z okolicznością złożenia zeznań odmówiono specyficznych praw, czy to prawa do adwokata, prawa do niezeznawania przeciwko sobie - i wtedy wszystkie te czynniki - jak wiedza oskarżonego, długość przesłuchania i inne okoliczności będą istotne  i (ocenione)

SĘDZIA FORTAS: Czyli,  sporem  tutaj jest, czy Miranda …miał prawo  do ostrzeżenia. i informacji. Czy zgodzi się pan z tym?

NELSON: Oczywiście jest to kwestia sporna. Obszernie argumentowałem, że ani jego charakter, ani jego stan psychiczny czy jego wykształcenie, nie wymagało więcej “niż dostał”. Innymi słowy, dostał ostrzeżenie i informacje  z wyjątkiem informacji o prawie do obrońcy. Nie miał obrońcy. Ale nie odmówiono mu adwokata, takiego wniosku nie składał. Jedynym możliwym prawem, którego odmówiono panu Mirandzie, zakładając, że miał on zdolność rozumienia tego w ogóle, jest fakt, że nie dostał informacji o prawie do obrońcy.

Następnie Nelson prosił sąd, aby nie zajmował “ekstremalnego” stanowiska w uznaniu prawa podejrzanemu do obrońcy (przed złożeniem zeznań)

NELSON: Musimy sobie uświadomić jedno: co obrońca zrobi jeżeli zostanie wezwany na przesłuchanie? Mówię o tym co poradzi podejrzanemu. Przynajmniej wśród prawników nie może być wątpliwości co do tego, że pełnomocnik…ma obowiązek reprezentowania podejrzanego w 100 procentach, wygrać, przegrać, albo remis,  winny czy niewinny. To nasz system. Kiedy obrońca stawi się na przesłuchaniu, przesłuchanie zakończy się!

Następnie sąd wysłuchał argument Telforda Taylora, którą pominę, ponieważ  dotyczyły głownie kwestii korelacji praw stanowych z prawem federalnym.  Dość powiedzieć, że Taylor apelował do sądu, aby wziął pod uwagę doświadczenie policji w przesłuchiwaniu i nie pozbawiał sądów zeznań przyznania się do winy przez podejrzanych, poprzez wprowadzenie obowiązku informowania podejrzanego o jego prawach.
 
Prokuratora Duane Nedrud z  Narodowego Stowarzyszenia Prokuratorów Okręgowych przedstawił swoje argumenty jako następny:

Nedrud twierdził, że policja ma obowiązek ochrony obywateli i orzeczenie na korzyść Mirandy pozbawi ich możliwości uzyskania od podejrzanego najważniejszego elementu materiału dowodowego. Policjanci chcą tylko spełniać swoje obowiązki i nie próbują wsadzać niewinnych ludzi do więzienia. Mają  doświadczenie i wiedzę, której innym brakuje, bo to jest ich praca, badanie przestępstw.

SĘDZIA FORTAS: Czy pan uważa, że powinniśmy lekceważyć (orzeczenie w sprawie) Escobedo ( v. Illionois, patrz wyżej)?

NEDRUD: Sir?

SĘDZIA FORTAS: Czy to pana stanowisko, że należy uchylić Escobedo?

NEDRUD: Myślę, że Sąd słusznie orzekł w sprawie ( Escobedo) w oparciu o fakty.

SĘDZIA FORTAS: Cóż, czyli nie chce pan uchylenia Escobedo?

NEDRUD: Nie, proszę Wysokiego Sądu. To w rezultacie nasz system sprawiedliwości, musimy akceptować zmiany…Jeśli poprosił o adwokata,..to powinien mieć adwokata. Myślę, że nawet państwo powinno i pójdzie tak daleko, aby wyznaczyć mu adwokata z urzędu, gdy prosi o adwokata. Nie sądzę jednak, że powinniśmy w efekcie zachęcić go do “posiadania” prawnika.

Prezes Sądu WARREN: Dlaczego mówisz, że nie powiniśmy zachęcać go, by mieć adwokata?  Czy prawnicy są zagrożeniem?

NEDRUD: Wysoki Sądzie, prawnik musi w naszym systemie sprawiedliwości próbować uwolnienia podejrzanego. To jest jego praca.

SĘDZIA WARREN: Ponieważ to jego zawodowy obowiązek bronić człowieka?

NEDRUD: Tak, proszę Wysokiego Sądu.

SĘDZIA WARREN: Czy uważa Pan, że (broniać człowieka) jest zagrożeniem dla naszego wymiaru sprawiedliwości?

NEDRUD: Myślę, że nie … jest  zagrożeniem per se, ale jest, czyniąc swoje obowiązki, i zapobiegając złożeniu zeznań.

SĘDZIA WARREN: Kiedy więc  przestanie być zagrożeniem?

NEDRUD:  Wysoki Sądzie, ja nie powiedziałem, że był zagrożeniem.

SĘDZIA WARREN: Dobrze, załóżmy, że mówimy tylko o ochronie konstytucyjnych praw podejrzanego – że nie może być zmuszany, aby go  skazać  na podstawie jego własnego świadectwa.

NEDRUD: Wysoki Sądzie ja oczywiście nie interpretuję Konstytucji. Jest to, oczywiście, przywilej Sądu, sir.

Do dyskusji właczył się Sędzia Douglas – chciał się dowiedzieć, kiedy zdaniem Nedruda prawo do milczenia i prawo do obrońcy powinno „zacząć działać“ po aresztowaniu podejrzanego. Po krøtkiej dyskusji Nedrud stwierdzil, że pytaniem na które musi odpowiedzieć sąd jest: czy chcemy, aby sąd  ustalał winę lub niewinność, czy chcemy obrońcy dla podejrzanego. Jeśli obrońca będzie na etapie aresztowania, to będzie on, tak jak powinien, radził podejrzanemu, aby nie zeznawał. Dalej Nedrud twierdził, że przyznanie prawa do obrony i prawa do milczenia podejrzanemu podczas aresztowania, będzie zagrożeniem dla bezpieczeństwa publicznego. Zagrożeniem ponieważ uniemożliwi prokuratorom uzyskanie zeznań samooskarżających od podejrzanego, sporządzania aktów oskarżenia i przestępcy będe uwalniani masowo.

Po wysłuchaniu ustnych argumentów, sąd zamknął rozpprawę. Teraz nie pozostawało nic innego jak czekać kilka miesięcy na decyzję sadu.

Tradycyjnie SN USA słucha argumentøw w sprawach od poniedziałku do czwartku, w piątki sędziowie dyskutują sprawy, głosują i wyznacząją sędziego, który napisze uzasadnienie wyroku sądu.

Opinia w sprawie Mirandy została wydana 13 czerwca 1966 roku Prezes Sądu Najwyższego Earl Warren napisał uzasadnienie.  Zgodnie z tradycją w sprawach najbardziej kontrowersyjnych był to obowiązek szefa. Dopiero po trzech głosowaniach i burzliwych, niekończących się  dyskusjach, sporządzeniu trzech  pełnych, różnych projektów uzasadnienia, udało się Przewodniczącemu zabezpieczyć stanowisko większości. Miranda wygrał 5:4.

dzia Earl Warren w uzasadnieniu sformułował „Prawa Mirandy“, które musi znać każdy aresztujący funkcjonariusz w USA. Powstało nowe określenie „mirandyzowanie“

Przewidywania oponentów nie sprawdziły się i okazało się, że przestrzeganie praw konstytucyjnych podejrzanych wynikających z Piątej i Szóstej Poprawki nie skutkowało masowym uwalnianiem przestępców i nie zagroziły bezpieczeństwu publicznemu.

Miranda podczas ponownego procesu został skazany ponownie, tym razem na podstawie zeznań swojej konkubiny, która twierdziła, że Ernest w rozmowie z nią przyznał się do gwałtu. Po skazaniu jeszcze raz sprawa ta została skierowana do Sądu Najwyższego z zapytaniem – czy świadectwo jego konkubiny było dopuszczalne. Tym razem sąd nie przyjął sprawy,

Po wyjściu z więzienia w styczniu 1976r. Ernest Miranda został zasztyletowany przez nielegalnego emigranta z Meksyku. Miał 36 lat.

Policja po złapaniu zabójcy poinformowała go o prawach jakie mu przysługują – Prawach Mirandy.


W krajach europejskich standardy te na etapie aresztowania i zatrzymania, przed i po postawieniem zarzutów, są nieporównywalnie niższe. Bez względu na zróżnicowanie prawa, dostęp do adwokata  jest ograniczony, jak również prawo do milczenia i zawiadomienia osoby trzeciej o aresztowaniu.

Orzecznictwo ETPC wyznacza takie standardy  i wymusza na krajach, które podpisały Konwencję do zmiany przepisów krajowych. Niestety jest to proces bardzo wolny.

Najważniejsze orzeczenia ETPC dotyczące dostępu do obrońcy :
Najważniejszy - wyrok w sprawie Salduz v. Turcja (Wielka Izba Trybunału) z 27 listopada 2008. ETPC stwierdził, że prawo do rzetelnego procesu, w myśl art. 6 & 1, wyznacza rzeczywisty i efektywny dostęp do obrońcy przez cały okres postępowania, od momentu pierwszego przesłuchania.

Inne orzeczenia dot. obowiazkowego udziału obrońcy:

Płonka v. Polska, naruszenie art. 6 ust. 1 w zw. z art. 6 ust. 3 pkt c EKPC uznanie za dowód w sprawie wyjaśnień oskarżonej złożonych w postępowaniu przygotowawczym pod nieobecność obrońcy.

Brennan v. Wielkiej Brytanii, Wyrok ETPCz z 16 października 2001 –oskarżony ma prawo  do porozumienia się z adwokatem poza zasięgiem słuchu osoby trzeciej jest jednym z podstawowych wymagań rzetelnego procesu

Pishchalnikov v.  Rosji, Wyrok ETPCz z 24 września 2009
Ocalan v, Turcji, Wyrok ETPCz z 12 maja 2005
Dayanan v.  Turcji, Wyrok ETPCz z 13 października 2009

Polska
Rozpatrując kwestię prawa podejrzango  do informacji o jego prawach – polska procedura karna rozróżnia  dwa pojecia prawne „osoba podejrzana” i „podejrzany”.
Osoba podejrzana może być zatrzymana przez policję na maksymalnie 48 godzin.  Jeżeli w ciągu tych 48 godz. nie zostanie złożony do sadu wniosek o tymczasowe aresztowanie, zatrzymanie może jeszce być przedłużone o 24 godziny.
Podejrzanym jest osoba, co do której wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów albo postawiono jej zarzut w związku z przystąpieniem do przesłuchania w charakterze podejrzanego.

Informacje

Zatrzymany powinien zostać natychmiast poinformowany o przyczynach zatrzymania i o przysługujących mu prawach.
Ø   przyczyna zatrzymania powinna być podana w protokole zatrzymania.
Ø   K.p.k. nie wymienia konkretnych praw, o których osoba podejrzana powinna zostać pouczona, oprøcz obowiązującego od  2009 r., art. 244 § 2 - zatrzymany powinien być poinformowany o przysługującym mu prawie do skorzystania z pomocy adwokata.

Teoretycznie przyjmuje się, że osoba podejrzana powinna zostać pouczona
·      prawie do skorzystania z pomocy obrońcy,
·      prawie zwrócenia się do organu sądowego o kontrolę legalności zatrzymania,
·      o prawie do zawiadomienia najbliższych o zatrzymaniu. Przepisy nie ustanawiają obowiązku pouczenia osoby podejrzanej o prawie do zachowania milczenia [odmowy odpowiedzi na pytania]. Obowiązek taki istnieje wyłącznie w przypadku podejrzanego.
·        niezwłocznie po zatrzymaniu osoby podejrzanej policja powinna pouczyć ją o przysługującym jej prawie do złożenia oświadczenia, które wciągnięte do protokołu zatrzymania, nie może być wykorzystane jako dowód w sądzie. Protokół zatrzymania jest jednak dokumentem urzędowym i może być odczytany na rozprawie.  
  

Według polskiej doktryny osoba podejrzana nie ma statusu podejrzanego i nie jest stroną procesową, a w związku z tym nie przysługuje jej prawo do korzystania z pomocy obrońcy.  Taka jest tez linia orzecznicza SN.
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka podnosi niestrudzenie, że największe kłopoty z dostępem oskarżonych do pomocy prawnej występują na etapie postępowania przygotowawczego. A już korzystanie z pomocy prawnej w trakcie zatrzymania i tuż po zatrzymaniu ma w praktyce charakter incydentalny.

Zresztą nawet Trybunał Konstytucyjny uznał, że wynikające z art. 73 § 2 k.p.k. ograniczenie swobody podejrzanego do kontaktu z obrońcą jest zgodne z Konstytucją. Nie przewidziano też zaskarżalności ograniczen zarządzonych przez prokuratora na podstawie art. 73 k.p.k.

Art. 215 § 1 k.k.w., tymczasowo aresztowany ma prawo do porozumiewania się z obrońcą podczas nieobecności innych osób oraz korespondencyjnie …ale prokurator może zastrzec, że będzie obecny, przy rozmowie z obroń- art. 245 § 1 k.p.k.

Obecnie trwają prace nad dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady UE dotycząca prawa dostępu do adwokata w postępowaniu karnym oraz prawa do powiadomienia osoby trzeciej o zatrzymaniu. Jest to trzecia wersja dyrektywy zagwarantowania minimalnych praw do rzetelnego procesu w każdym miejscu na terenie UE. Opracowanie dyrektyw bedzie realizacjA rezolucji Rady z 30 XI 2009 dotyczącej harmonogramu działań mających na celu umocnienie praw procesowych osób podejrzanych lub oskarżonych w postępowaniu karnym, załączonego do programu sztokholmskiego zatwierdzonego przez Radę Europejską w dniach 10–11 XII 2010.